Sprowadzanie samochodu z zagranicy - nowe przepisy i stawki akcyzy od 2017 r. Czy to się jeszcze opłaca?

Sprowadzenie dobrego samochodu z zagranicy jest marzeniem wielu polskich kierowców. Wiadomo przecież, że drogi w Europie Zachodniej są lepsze, a właściciele pojazdów bardziej zamożni. Dzięki temu auta eksploatowane za granicą są bogato wyposażone, mniej zużyte i częściej serwisowane w autoryzowanych stacjach obsługi. Daje nam to nadzieję na bezawaryjną i dłuższą eksploatację, a także na możliwość zbycia później samochodu w dobrej cenie.

W 2015 r. w Polsce zarejestrowano 1 144 962 pojazdów osobowych wg danych Ministerstwa Finansów. Nie ma co ukrywać, że ceny nowych pojazdów, są w większości zbyt wysokie dla statystycznego Polaka zarabiającego przeciętnie w II kwartale 2016 r. kwotę 4019,08 zł (dane GUS). Dlatego też w dalszym ciągu kwitnie rynek pojazdów używanych, zwłaszcza sprowadzanych zza naszej zachodniej granicy.

Pojazd z zagranicy sprowadzić można na trzy sposoby. Najrzadziej korzystamy z wynajęcia specjalistycznej firmy, która sprowadzi auto dokładnie pod nasze potrzeby. Jest to bowiem rozwiązanie najdroższe. Najczęściej natomiast udajemy się do polskich komisów, które sprzedają samochody już sprowadzone. Jest to rozwiązanie tańsze, niestety obarczone dużym ryzykiem. Pomimo faktu funkcjonowania rzetelnych komisów samochodowych, nadal zdarzają się takie, które psują opinię o całej branży. W dalszym ciągu można się spotkać z przypadkami przekręcania liczników, czy wykonywania pobieżnych napraw pojazdów, służących jedynie zamaskowaniu ich wad. Wiele zastrzeżeń budzi także dokumentacja przedstawiana niekiedy klientom w takich komisach. Nie chodzi tu nawet o sfałszowane książki serwisowe, chociaż to też się zdarza, ale o praktykę przedkładania nabywcy do podpisu umowy pomiędzy nim, a zagranicznym właścicielem auta, co w praktyce zwalnia komis z jakiejkolwiek odpowiedzialności za transakcję.

Wiele osób wybiera więc drogę trzecią: samodzielnie sprowadza samochód swoich marzeń z zagranicy. Polacy chętnie łączą się także w grupy i organizują wspólne wypady po samochody np. do Niemiec czy Holandii. Każda taka wyprawa, samodzielna czy grupowa, powinna być poprzedzona odpowiednimi przygotowaniami.

Jak przygotować się do wyjazdu po auto?

Przygotowania do wyprawy po samochód marzeń powinniśmy rozpocząć od przeprowadzenia dokładnego rozeznania rynku. Zobaczmy ile kosztuje upatrzony przez nas model z interesującym nas wyposażeniem w Polsce oraz jak kształtują się jego ceny na zagranicznych aukcjach. W Internecie bez trudu znajdziemy serwisy internetowe, które po wpisaniu konkretnego modelu pokażą ogłoszenia z całej Europy. To pierwszy krok, do weryfikacji opłacalności operacji sprowadzania samochodu.

Jeżeli w rezultacie takiego porównania uznamy, że wyprawa jest warta zachodu, postarajmy się skalkulować jej przybliżony koszt. Na miejsce musimy przecież dojechać, a więc ponieść koszty paliwa, opłat drogowych, noclegów oraz wyżywienia. Jeżeli chcemy wrócić nowym autem na kołach, będziemy potrzebować towarzysza, który odprowadzi do kraju samochód, którym dotarliśmy na Zachód. Jeżeli po samochód jedziemy sami, to potrzebna będzie laweta na nasz nowy nabytek, a to kolejny istotny koszt. Sprawdźmy także ceny oględzin auta na zagranicznych stacjach obsługi pojazdów lub u mechanika. Samochód kupowany za granicą powinniśmy bowiem sprawdzić szczególnie dokładnie. Jeżeli po jakimś czasie okaże się, że przegapiliśmy ważną usterkę, kontakt ze sprzedającym będzie bardzo trudny lub nawet niemożliwy. Na sprawdzenie pojazdu mamy więc jedną szansę! Gdy po podliczeniu wszystkich kosztów nadal uznamy, że wyjazd nam się opłaca, powinniśmy udać się, osobiście lub wirtualnie, do banku.

Jeżeli podliczymy wszystkie opisane wyżej koszty i cenę pojazdu, na pewno uzbiera nam się suma od kilku do kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu tysięcy euro. Trudno wyobrazić sobie, by ktoś chciał podczas całej podróży nosić przy sobie taką sumę w portfelu. Dużo bezpieczniej jest założyć konto walutowe w jednym z polskich banków i zamówić do niego zwykłą kartę debetową. Rozwiązanie to pozwoli nam także znacząco zmniejszyć koszty wyprawy po samochód.

Warto zaoszczędzić na kupnie euro nawet do 10% w stosunku do transakcji w banku. Zakupu euro możemy dokonać w serwisie internetowej wymiany walut. Kupując 5 000 euro w PEKAO SA w dniu 16.11.2016r. zapłacilibyśmy 22 902,50 zł. W ergokantor.pl tego samego dnia, o godz. 13:14 zapłacilibyśmy jedynie           22 291,50 zł., a więc o 611,00 zł mniej. Kupując zaś tego samego dnia 15 000 euro w Alior Banku zapłacilibyśmy o 1.885,50 zł. więcej, niż dokonując tej transakcji na ergokantor.pl. Dla kwoty 20 000 euro  w ergokantor.pl wychodzi zaś o 2.902,00 zł. taniej niż bank Citi Handlowy.

Jak zachowywać się na miejscu?

Oglądając samochody w zagranicznych komisach przede wszystkim powinniśmy pamiętać o tym, że działamy pod szczególnie duża presją, którą sami sobie wytwarzamy. Podświadomie myślimy bowiem, że skoro zaangażowaliśmy spore środki w zagraniczny wyjazd, to nie możemy wrócić z pustymi rękami. To błędne myślenie, które może spowodować nietrafioną decyzję zakupową, a ta może w przyszłości skutkować licznymi i wysokimi wydatkami u mechanika. Wędrując między komisami zachowajmy więc „zimną” głowę.

Jeżeli uda nam się znaleźć odpowiadający nam egzemplarz, sprawdźmy go dokładnie u mechanika lub na stacji kontroli pojazdów. Zweryfikujmy także dokumenty auta, sprawdzając m.in. czy VIN wybity na samochodzie zgadza się z tym z dokumentów. Przeczytajmy również starannie umowę, którą przedstawi nam sprzedający i sprawdźmy, czy nie zawiera ona zapisów, które w sposób niekorzystny dla nas wyłączają odpowiedzialność sprzedającego w razie wykrycia usterek pojazdu poza terenem komisu. Do przeprowadzenia takiej weryfikacji konieczna jest oczywiście znajomość języka obcego. Jeżeli takowej nie mamy, transakcji dokonujmy w towarzystwie kogoś, kto zna język kraju, w którym się znajdujemy. Może to być nasz znajomy lub wynajęty tłumacz. Pamiętajmy także, że na umowie kupna sprzedaży powinny widnieć dane nie tylko obecnego właściciela pojazdu, ale również pośrednika, który auto faktycznie nam sprzedaje.

Gdy już kupimy samochód, musimy dopełnić różnych formalności. W zależności od kraju, w którym przebywamy wyglądają one inaczej. W Niemczech udamy się pewnie ze zbywcą do wydziału komunikacji lokalnego urzędu, zaś w Wielkiej Brytanii obieg dokumentów nastąpi drogą pocztową. Gdziekolwiek byśmy się nie znajdowali, zadbajmy o ważny przegląd techniczny i ubezpieczenie dla naszego auta. Gdy już naszym nowym samochodem dotrzemy do Polski, obowiązki względem każdego sprowadzonego auta będą już zbliżone. Przede wszystkim należy przetłumaczyć wszystkie dokumenty transakcyjne na język polski u tłumacza przysięgłego. Będzie to kosztowało kilkadziesiąt złotych. W 2016 r. Izbie Celnej zapłacimy akcyzę wynoszącą 3,1% wartości auta, gdy pojemność jego silnika nie przekracza 2 l, a 18% gdy jest większa. W NFOŚiGW uiścimy zaś opłatę ekologiczną, a w Urzędzie Skarbowym wnioskować będziemy o zwolnienie z VAT. Jeżeli pojazd sprowadziliśmy spoza UE, będziemy także musieli opłacić cło. Po dokonaniu tłumaczeń i wszystkich opłat, udajemy się do wydziału komunikacji właściwego urzędu powiatowego i dokonujemy rejestracji pojazdu według normalnej procedury.

Nowe przepisy podatkowe

Według założeń przedstawianych przez Ministerstwo Finansów podstawą opodatkowania w 2017 r. będzie wiek samochodu oraz pojemność silnika. Samochód będzie podlegać kwalifikacji do jednego z 4 przedziałów: jako wyprodukowany w 2004 r. lub starsze, z lat 2005-2009, 2010-2015 lub 2016 i młodsze. Pojemność silnika, zakresy: poniżej 1,2 litra, od 1,2 do 1,5, od 1,5 do 2. Następnie stawki będą wzrastać wraz ze wzrostem pojemności o 500 centymetrów.

Celem wprowadzania nowych przepisów jest m.in. odmłodzenie taboru samochodowego sprowadzanego do Polski – im młodsze auto tym bardziej ekologiczne, a co za tym idzie niższa stawka akcyzy. Ministerstwo chce też ograniczyć nadużycia związane z szacowaniem wartości auta.

Począwszy prawdopodobnie od stycznia 2017 r., trzeba więc będzie każdorazowo dokładnie przeanalizować parametry naszego potencjalnego auta i sprawdzić jakie koszty podatkowe i inne poniesiemy w Polsce przy rejestracji. Biorąc pod uwagę lawinowo rosnące koszty ubezpieczeń OC i nowe, wysokie podatkowe koszty sprowadzenia powiedzmy 10-letniego auta, taka transakcja może już być - nieopłacalna…



UWAGA!!! Zmiana numerów rachunków bankowych!

Polecamy bezpłatny ebook o psychologii inwestowania.

Zaoszczędź na wymianie walut nawet do 8%.

Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z wirtualnym biurem prasowym ergokantor.pl

0 prowizji, 0 ukrytych opłat, 0 straty czasu.

ergokantor.pl na portalach społecznościowych: Facebook, Twitter, LinkedIn, Google +, YouTube bądź na bieżąco.