Czy warto brać kredyt w obcej walucie?

Prezydencka „ustawa frankowa”, pomyślana jako pomoc w spłacaniu zobowiązań dla Kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt we frankach szwajcarskich jeszcze nie weszła w życie, ale być może dała do myślenia Polakom, którzy rozważali wzięcie kredytu w obcej walucie. Czy to bezpieczne i opłacalne w świetle tego, co stało się z kursem franka szwajcarskiego?

Według najnowszego raportu Biura Informacji Kredytowej (Kredyt Trendy z marca 2016 r.) systematycznie maleje liczba Kredytobiorców spłacających kredyt mieszkaniowy w obcej walucie. W 2012 roku było ich ok. 1,2 mln, a w grudniu 2015 już tylko 1,087 mln[1]. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy szukać między innymi w niestabilnym kursie franka szwajcarskiego. W latach 2007-2008 kurs spadł do poziomu ok. 2 zł, podczas gdy obecnie za jedną jednostkę tej waluty trzeba zapłacić nawet 4,03 zł. (kurs CHF/PLN  wg ergokantor.pl na godz.12:50 w dniu 05-05-2016 r. wynosi 4,0271) Taki wzrost kursu spowodował, że drastycznie wzrosła także wysokość rat kredytów, które zaciągane były w tej właśnie walucie. Obecnie Klienci boją się kredytów walutowych, a banki niechętnie ich udzielają. Czy to znaczy, że nie warto brać kredytu w walucie innej niż złoty? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna, zależy bowiem od indywidualnej sytuacji  Kredytobiorcy.

 

kredyt walutowy i złotówkowy porównanie

fot. opracowanie BIK

 

Czym różnią się kredyty walutowe od złotówkowych?

 

Pytanie z pozoru banalne – różnią się przede wszystkim walutą, w jakiej są udzielane. Ale to nie wszystko.   Oprocentowanie każdego kredytu, niezależnie od waluty, jest oparte na referencyjnej stopie bazowej i marży. Tyle że ta referencyjna stopa procentowa dla polskich i obcych walut liczona jest inaczej.

W przypadku polskich złotych bierze się pod uwagę WIBOR czyli stawkę oprocentowania kredytów na polskim rynku międzybankowym. Jeśli w grę wchodzą kredyty walutowe, do obliczania oprocentowania bank bierze pod uwagę stopy procentowe, po jakich pożyczają sobie pieniądze międzynarodowe banki, a więc LIBOR (w przypadku franków szwajcarskich i dolarów amerykańskich) oraz EURIBOR (gdy mowa o kredycie w euro). Dodatkowo w przypadku kredytów w złotówkach banki przy wyliczaniu oprocentowania uwzględniają też stopy procentowe ustalane przez Radę Polityki Pieniężnej, co nie ma zastosowania w przypadku kredytów walutowych. Widać więc wyraźnie, że oprocentowanie kredytów w złotówkach i obcej walucie wyliczane jest na podstawie innych parametrów.

To sprawia, że oprocentowanie kredytu w walucie obcej może być niższe niż złotowego, gdy EURIBOR lub LIBOR jest niższy niż WIBOR. Tak jest obecnie i tak było też w 2007-2008 roku, gdy „Frankowicze” czyli osoby spłacające kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich, zaciągały swoje zobowiązania.

Wartość stopy bazowej nie jest jedynym elementem, który ma wpływ na ostateczne oprocentowanie kredytu hipotecznego. Duże znaczenie dla kosztów ponoszonych przez Kredytobiorcę ma również tak zwana marża. Banki rekompensują w marży ryzyko niewypłacalności Klienta, na jej wysokość ma wpływ: okres kredytowania, kwota kredytu, waluta, wartość zabezpieczenia. Tak więc oprocentowanie kredytu to suma stawki bazowej oraz marży banku.

Różnice w spłacie miesięcznej raty kredytu udzielonego w wys. 300tys zł. na ten sam okres kredytowania spłacanego w PLN i CHF mogą wynosić kilkaset złotych. 

Dlaczego kredyt w walucie obcej wiąże się z ryzykiem?

 

Co jakiś czas międzynarodowe wydarzenia gospodarcze, społeczne czy polityczne powodują zawirowania na rynku walutowym. Tak jak w styczniu 2015 r. kiedy to Bank Centralny Szwajcarii uwolnił kurs franka. Kryzys grecki rzutuje cały czas na kurs euro. Spadek liczby kredytów walutowych w Polsce to efekt także Rekomendacji „S” Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie kredytów hipotecznych, która weszła w życie w styczniu 2014 r., by ograniczyć ryzyko wahań kursów walut obcych ponoszone przez polskich Kredytobiorców. Wzrosło ono znacznie również po krachu finansowym w USA we wrześniu 2008 roku.

Podejmując decyzję o zaciągnięciu kredytu w walucie obcej trzeba mieć świadomość, że kredyt ten wiąże się z ryzykiem kursowym. Rynek walutowy o charakterze hurtowym (Forex) w ramach którego banki, korporacje międzynarodowe, rządy, banki centralne oraz inwestorzy instytucjonalni z całego świata przeprowadzają operacje wymiany walut 24 godziny na dobę przy wykorzystaniu sieci telefonicznych, łączy informatycznych oraz systemów informacyjnych, rządzi się własnymi prawami.  Rynek ten otwarty jest 24 godziny na dobę, poza weekendami.

Zaletą tego rynku jest jego ogromna płynność powodująca, że sprzedaż lub kupno dowolnej ilości waluty w każdym momencie nie stanowi problemu, poza przypadkami zleceń zbyt małych lub specyficznych, w zależności od brokera obsługującego daną transakcję. Wadą, dla polskiego Kredytobiorcy np. Frankowicza, jest kompletny brak wpływu na wysokość kursu waluty obcej, w której zaciągnął kredyt.

 

kurs franka szwajcarskiego - ostatnie 5 lat

fot. kurs franka szwajcarskiego w ciągu ostatnich 5 lat, na podstawie money.pl 

 

Dlatego właśnie specjaliści radzą, by zaciągać kredyty tylko w tych walutach, w których się zarabia. Większość Polaków zarabia w złotówkach, ale jeśli ktoś pracuje dla zagranicznej korporacji i wynagrodzenie otrzymuje w euro czy dolarach amerykańskich, to wzięcie kredytu w tej właśnie walucie będzie dla niego stosunkowo korzystne, ze względu na niższe oprocentowanie kredytów walutowych. Trzeba jednak pamiętać, że kredyt hipoteczny z reguły będziemy spłacać w długim okresie czasu (może i 30 lat), czy mamy tak długą gwarancję zatrudnienia?

 

O czym trzeba pamiętać zaciągając kredyt walutowy?

 

Od sierpnia 2011 roku obowiązuje w Polsce tzw. „ustawa antyspreadowa”, zgodnie z którą banki musiały umożliwić Kredytobiorcom bezpośrednie spłacanie rat kredytów zaciągniętych w walucie obcej (wcześniej trzeba było do banku zanieść złotówki, a bank przewalutował je na franki czy euro po własnym kursie).

Jeśli już spłacasz kredyt w walucie obcej, możesz oszczędzić samodzielnie wpłacając walutę na spłatę kredytu do banku. Kup CHF lub EUR  w serwisie internetowej wymiany walut ergokantor.pl. Wymieniając walutę przez internet można to zrobić w kilka chwil, a oszczędności, jakie uda się wygenerować dzięki takiej wymianie sięgają nawet kilkuset złotych miesięcznie (w zależności od wysokości raty i kursu bankowego). Na kredycie hipotecznym, spłacanym często przez 20-30 lat można zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych.

Na stronie ergokantor.pl znajdziemy specjalny kalkulator korzyści, który pozwoli nam przekonać się jak bardzo opłacalna jest transakcja – wystarczy wpisać wymienianą kwotę i walutę oraz zaznaczyć bank, z którego usług korzystamy. Specjaliści oceniają, że możemy zaoszczędzić nawet do 8% wymienianej sumy (w porównaniu do tradycyjnej wymiany w banku lub kantorze stacjonarnym)!

Dobry kantor prowadzi przejrzystą politykę cenową, przelewy do większości banków są bezpłatne.

O szczegółach dotyczących oszczędzania na spłacie kredytu walutowego przeczytasz w naszym artykule: Kredyt we franku szwajcarskim - jak zaoszczędzić na ratach kredytu?

[1] Źródło: https://www.bik.pl/kredyt-trendy-archiwum/-/article/2016-03-kredyt-trendy

 



UWAGA!!! Zmiana numerów rachunków bankowych!

Polecamy bezpłatny ebook o psychologii inwestowania.

Zaoszczędź na wymianie walut nawet do 8%.

Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z wirtualnym biurem prasowym ergokantor.pl

0 prowizji, 0 ukrytych opłat, 0 straty czasu.

ergokantor.pl na portalach społecznościowych: Facebook, Twitter, LinkedIn, Google +, YouTube bądź na bieżąco.